Czy w kosmosie straszy? O wystawie, która zaczęła się od jednego pytania
29 stycznia 2026 roku w MDK Piotrowice w Katowicach otworzyłam swoją pierwszą samodzielną wystawę ilustracji dziecięcej. Zadałam na niej pytanie, które w dzieciństwie zadaje sobie chyba każdy: co tak naprawdę czai się w kosmosie?
Pytanie, które nie daje spać
Kosmos kojarzy się z ciemnością, ciszą i niewiadomą. Ja postanowiłam sprawdzić, czy na pewno jest tam aż tak strasznie. Okazało się, że to, co z daleka wygląda groźnie, z bliska bywa puchate i zaskakująco sympatyczne.
Tak powstały bohaterowie wystawy: kosmici w kolorach zachodu słońca, czarny kot w kosmicznym hełmie goniący płonącą kometę i dziewczynka lecąca na rakiecie między planetami. Był też stworek, który chroni się przed deszczem meteorów pod parasolem w kształcie grzyba. Zamiast grozy wyszła z tego opowieść o odwadze, ciekawości i wyobraźni, która z lęku potrafi zrobić przygodę.
40 ilustracji w jednym kosmosie
Na wystawie pokazałam 40 prac: 8 w formacie A2 i 32 w formacie A3. Każda z nich to osobny fragment tego samego świata, który tworzyłam od pierwszego szkicu aż po gotowy wydruk. Goście mogli przechodzić od planety do planety i odkrywać kolejne historie.
Dla mnie była to wyjątkowa chwila. Wystawa połączyła wszystko, co kocham: ilustrację, opowiadanie historii i budowanie własnych, trochę niezwykłych światów.
Książka, która ożywa
Na wernisażu pokazałam też autorską książkę wykonaną metodą pop-up. Z tą techniką noszę się od dawna, bo uwielbiam moment, w którym ilustracja przestaje być płaska i dosłownie wyrasta z papieru. Pokochałam pop-up na studiach i od tamtego momentu kontynuuję przygodę robiąc kartki urodzinowe, jednak w małych ilościach ze względu na czasochłonność tej metody.
Każdy gość wernisażu dostał na pamiątkę pocztówkę z grafiką z wystawy. Kawałek tego kosmosu pojechał do domów wielu osób.
Trzy warsztaty dla dzieci
Wystawa trwała do 28 lutego 2026 roku. W jej trakcie odbyły się trzy warsztaty dla dzieci:
- Jak stworzyć książkę?
- Fabryka kosmitów
- Warsztaty pop-up
Ilustracje są po to, żeby inspirować do tworzenia własnych historii, a nie tylko do oglądania. Dzieci pokazały mi, że w ich kosmosie jest dużo więcej miejsca na wyobraźnię niż strachu.
Do dziś nie zapomnę pewnej dziewczynki, mniej więcej dwunastoletniej, która opowiedziała mi, że jej rodzice twierdzą, iż rysowanie jest dla małych dzieci. Odpowiedziałam jej wtedy pytaniem: „Więc kto tworzy te wszystkie książki dla dzieci?”. Mam nadzieję, że trochę wzmocniłam w ten sposób jej wiarę w siebie. Nie wolno nam gasić kreatywności dzieci.
Podziękowania
Dziękuję Południowemu Miejskiemu Domowi Kultury w Katowicach (w szczególności Pani Karolinie Pawlak), w którym od lat rozwijam się artystycznie. Dziękuję wszystkim, którzy przyszli na wernisaż, oglądali prace i uczestniczyli w warsztatach. Zainspirowaliście mnie do dalszej pracy.
Kosmos można zabrać do domu
Jeśli nie zdążyłeś na wystawę, część jej bohaterów znajdziesz w moim sklepie. Są tam pocztówki z kosmicznym kotem, rakietą i spadającymi meteorytami oraz plakaty A3 i A4 z puchatymi stworkami.
Chcesz zaprosić ten kosmos do siebie?
Jestem otwarta na współpracę, np. przy ilustracjach dziecięcych, książkach, wystawach, a także prowadzę inspirujące warsztaty dla dzieci i młodzieży. Działam na terenie Katowic i Śląska. Napisz do mnie: karolina.skonecka@gmail.com.
Do zobaczenia!